Jesteście ciekawe jak wygląda opieka okołoporodowa we Francji?

Ten odcinek nie był ani długo wyczekiwany, ani zaplanowany. Zrodził się przez przypadek, bo w taki też sposób poznałam Olę – trafiła do Macierzanki, bo poszukiwała pomocy laktacyjnej. Od słowa do słowa dowiedziałyśmy się, że jej syn – Jan – urodził się w Paryżu.

Nie mogłam dopuścić do tego, by nie nagrać rozmowy z Olą i nie przekazać Wam dalej tego, w jaki sposób podchodzi się do ciąży i porodu we Francji.

  • Wiecie ile godzin maksymalnie może trwać kontakt skóra do skóry?
  • Jak personel pracuje na zaufanie rodzących?
  • Dlaczego w szpitalu zostali zostawieni sami sobie?

Podeszłam do rozmowy bardzo podekscytowana, gdyż miałam jeszcze w pamięci rozmowę z Pauliną Kołtan – Janowską o rodzeniu na Islandii. (Rozmowę możecie odsłuchać tu).

Czy to my, kobiety, tak bardzo różnimy się, w zależności od szerokości geograficznej, czy to jednak zmienia się nastawienie do rodzących?

Ola pięknie mówi o swoim porodzie i nastawieniu do bólu, na otwarciu się na niego, akceptacji i  zgody na to, by przypływał. 

Wizualizowałam sobie otwartą ranę i jeszcze bardziej ją otwierałam.

wbrew logice.

Zapraszam Was do odsłuchania rozmowy z Aleksandrą Bujak.

 

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułInfografiki
Następny artykułTydzień Bliskości 2018
Miałam to szczęście, że było mi dane urodzić moje dzieci w domu. Promuję karmienie piersią, uważam, że poród może być wydarzeniem pięknym i ubogacającym. I wszędzie o tym mówię! Możecie mnie spotkać w Macierzance, gdzie wspieram Was w karmieniu piersią, towarzyszę w przygotowaniu do porodu, a także później, gdy pomagam w nauce wiązania chust.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here